Z punktu widzenia Syzyfa
Year of Creation: 2018 | Published: 2018-08-27 | Theme: .

Pomalutku,
po cichutku,
za karę,
stromym zboczem
kulę toczę
lat parę.

Ciąży kula,
cierpię w bólach
grzesznika.
Choć się sprężam
z rąk się ciężar
wymyka.

Cisza głucha,
kto wysłucha
mnie wreszcie?
Wszak z mozołem
śmierć zamknąłem
w areszcie!

Lecz bogowie
mając w głowie
plan mroczny
rzekli, że ów
czyn wśród grzechów
poboczny.

Śmierć się śmieje,
że nadzieję
mam jeszcze.
Mój czas stanął
i w nieznaną
wsiąkł przestrzeń.

Mogłem sobie
leżeć w grobie,
cholera.
Co za drwina
wciąż zaczynać
od zera.

If you liked, say thanks for author
Nice8

Report a problem

Commenting expired for this item.

Comments

No comments

Poems details
Publications http://www.emultipoetry.eu/pl/poem/75464,z-punktu-widzenia-syzyfa
Author
  • Poems: 91
  • Translations: 1
  • Comments: 6
  • Last login: 4 months ago